Tytuł oryginalny: Ranger's Apprentice.
The Ruins of Gorlan
The Ruins of Gorlan
autor: John Flanagan
Ilość stron: 350
Gatunek: Fantasy.
Will ma piętnaście lat. Został podrzucony do sierocińca. Jest przekonany, że jego ojciec był rycerzem. Kiedy nadchodzi Dzień Wyboru, w którym podopieczni sierocińca wybierają swój zawód, ma nadzieję iść do do Szkoły Rycerskiej. Zamiast tego, chłopak zostaje członkiem tajemniczego Korpusu Zwiadowców, a o jego członkach krążą różne plotki np. zajmują się czarną magią. Will ćwiczy się w strzelaniu z łuku i rzucaniu nożem; dowiaduje się także o roli Zwiadowców w królestwie Araluenu.
To jedna z moich ulubionych serii. Ciężko mnie było od niej oderwać; nie spałam w nocy, a nawet, kiedy skończyłam ją czytać nie mogłam zacząć następnej powieści, ponieważ cały czas myślałam o "Zwiadowcach".
To jedna z moich ulubionych serii. Ciężko mnie było od niej oderwać; nie spałam w nocy, a nawet, kiedy skończyłam ją czytać nie mogłam zacząć następnej powieści, ponieważ cały czas myślałam o "Zwiadowcach".
To wspaniała opowieść o przyjaźni i bohaterstwie.
"Bohaterem książki jest piętnastoletni sierota, Will, wychowanek sierocińca. Jego ojciec poniósł bohaterską śmierć w trakcie ostatniego starcia ze złym baronem Morgarathem. Syn chciałby kontynuować tradycję. Może niekoniecznie dać się zabić, ale zostać rycerzem… Honor! Chwała! Odwaga!
Problem w tym, że do Szkoły Wojowników nie przyjmują mikrego wzrostu chucherek, które regularnie zbierają cięgi od rówieśników. A Will, cóż, nie dość, że niski, jest na dodatek chudy. Za to szybko ucieka.
Już wydaje się, że młodzieńcowi przypadnie mało atrakcyjna rola pańszczyźnianego chłopa, gdy nagle na scenie pojawia się tajemniczy Halt – zwiadowca. I on jeden spośród wszystkich mistrzów różnych szkół przyjmie Willa na ucznia. Zgryźliwy, humorzasty i wymagający, da chłopakowi popalić, ale… Wszystko jest lepsze od wiejskiego mozołu?
<<Ruiny Gorlanu>> to fantasy, w której nie uświadczysz czarodziejów w spiczastych kapeluszach, tajemniczych mikstur i wróżek. Świat Willa jest twardy, do bólu realistyczny i nikt z jego mieszkańców nie liczy na cuda – ważne są inteligencja, spryt i wytrwałość. Seria Flanagana pełna jest ironicznego poczucia humoru, trafnych obserwacji i komentarzy, a opisywani przez autora bohaterowie są pełni życia – daleko im do pozbawionych wszelkich wad herosów."
"Bohaterem książki jest piętnastoletni sierota, Will, wychowanek sierocińca. Jego ojciec poniósł bohaterską śmierć w trakcie ostatniego starcia ze złym baronem Morgarathem. Syn chciałby kontynuować tradycję. Może niekoniecznie dać się zabić, ale zostać rycerzem… Honor! Chwała! Odwaga!
Problem w tym, że do Szkoły Wojowników nie przyjmują mikrego wzrostu chucherek, które regularnie zbierają cięgi od rówieśników. A Will, cóż, nie dość, że niski, jest na dodatek chudy. Za to szybko ucieka.
Już wydaje się, że młodzieńcowi przypadnie mało atrakcyjna rola pańszczyźnianego chłopa, gdy nagle na scenie pojawia się tajemniczy Halt – zwiadowca. I on jeden spośród wszystkich mistrzów różnych szkół przyjmie Willa na ucznia. Zgryźliwy, humorzasty i wymagający, da chłopakowi popalić, ale… Wszystko jest lepsze od wiejskiego mozołu?
<<Ruiny Gorlanu>> to fantasy, w której nie uświadczysz czarodziejów w spiczastych kapeluszach, tajemniczych mikstur i wróżek. Świat Willa jest twardy, do bólu realistyczny i nikt z jego mieszkańców nie liczy na cuda – ważne są inteligencja, spryt i wytrwałość. Seria Flanagana pełna jest ironicznego poczucia humoru, trafnych obserwacji i komentarzy, a opisywani przez autora bohaterowie są pełni życia – daleko im do pozbawionych wszelkich wad herosów."

Dobra książka. Niestety ciężko jest znaleźć niektóre części.
OdpowiedzUsuńProszę zmień tło. Kiedy obrazek się powiela to, to źle wygląda.
Czytałaś Dom nocy?
Nie czytałam jeszcze "Domu Nocy".
UsuńNiestety nie mogę znaleźć odpowiedniego tła (już chyba z tydzień szukam).
Ps. Sama piszę
OdpowiedzUsuńsennikmysz.blogspot.com